W sobotę Charlamagne Tha God ponownie zaprzeczył twierdzeniu, że około 22% czarnoskórych wyborców w USA zagłosuje w listopadzie na Donalda Trumpa. Powiedział Michaelowi Smerconishowi z CNN, że ci sami wyborcy nie popierają Trumpa ze względu na jego liczne sprawy federalne – co samo w sobie jest rasistowskie. „Czarni ludzie nie są monolitem, więc nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich Czarnych” – powiedział. „Ale osobiście się z tym nie zgadzam”.

„Donald Trump nie jest więźniem politycznym” – kontynuował prezenter radiowy i autor. „To nie jest ktoś, kto zginął niesprawiedliwie z rąk policji. To uprzywilejowany były prezydent, który złamał prawo. Został za to pociągnięty do odpowiedzialności i tak właśnie powinno być.”

Następnie Smerconish zapytał, czy nastąpił „wzrost poparcia dla Trumpa i kwestii prawnych Trumpa” – pomysł Charlamagne’a wcześniej pochowany podczas rozmowy z Megyn Kelly. „Nawet nie wiem, czy rzeczywiście nastąpił wzrost” – powiedział. „Myślę, że niektóre z tych sondaży mogą być nieco przesadzone. To znaczy, musimy poczekać do listopada, ale kiedy patrzę na te liczby i widzę, że ludzie mówią, że 22% wszystkich Czarnych będzie głosować na Donalda Trumpa – niekoniecznie w to wierzę”.

Para rozmawiała także o swojej wspólnej miłości do filmu Warrena Beatty’ego „Bulworth” z 1998 r., czarnej komedii o senatorze w kryzysie, który otwiera się i strzela z biodra, a jednocześnie prowadzi stereotypowy hiphopowy styl życia. Smerconish zasugerował, że Trump jest jak Bulworth, na co Charlamagne się zgodził.

„Tak, myślę, że wiecie jedną rzecz, którą zrobił Donald Trump i uważam, że to dobrze, że zabił język polityki – język polityki umarł” – wyjaśnił Charlamagne.

„Więc wiesz, gdybyś miał tych polityków, którzy faktycznie spotykali się ze zwykłymi ludźmi z klasy robotniczej i rozmawiali z codziennymi ludźmi z klasy robotniczej – to znaczy, to właśnie robię każdego ranka w „Klubie śniadaniowym”, to właśnie dostaję co robię, kiedy pracuję na rzecz społeczności, czy to w Południowej Karolinie, czy w New Jersey, czy w Nowym Jorku – kiedy możesz naprawdę porozmawiać z ludźmi i zobaczyć, co ludzie myślą, kiedy stajesz przed te mikrofony, zawsze będziesz mieć to w głowie.”

Innymi słowy, kontynuował, „moja retoryka pochodzi od ludzi i to właśnie wydarzyło się w filmie”. Wybrani urzędnicy „muszą usiąść i przeprowadzić więcej rozmów z pojedynczymi osobami”.

Obejrzyj wywiad z Charlamagne Tha God w powyższym filmie.



Source link