Maya Hawke jest córką dwójki hollywoodzkich gwiazd – Umy Thurman i Ethana Hawke’a – co dała jasno do zrozumienia w niedawnym wywiadzie dla brytyjskiej telewizji Niedzielne czasy że nie ma nic przeciwko wszelkim przywilejom, jakie mogą się z tym wiązać. „Jest wielu ludzi, którzy zasługują na takie życie, a którzy na to nie zasługują, ale myślę, że czuję się komfortowo, że na to nie zasługuję, a mimo to to robię” – powiedziała. „I wiem, że gdybym tego nie zrobił, nikomu by to nie pomogło”.

Hawke, która sama w sobie jest utalentowaną aktorką, kontynuowała: „Kiedy zaczynałam, widziałam dwie ścieżki, a jedna z nich brzmiała: zmienić nazwisko, zrobić sobie operację nosa i wziąć udział w otwartych castingach”.

Widzowie, którym podoba się jej twórczość, są wdzięczni, że Hawke wybrał opcję B: pochylając się do końca. „Nie ma nic złego w tym, że ktoś się z ciebie śmieje, gdy jesteś w rozrzedzonym powietrzu. To szczęśliwe miejsce. Moje relacje z rodzicami są naprawdę szczere i pozytywne, a to przyćmiewa wszystko, co ktokolwiek może na ten temat powiedzieć” – wyjaśniła.

Hawke, która obecnie kręci w Atlancie ostatni sezon „Stranger Things”, pracowała z obojgiem rodziców nad różnymi projektami w zeszłym roku. Zagrała u boku Thurmana w „The Kill Room” i wraz ze swoim tatą, który reżyserował, nakręciła film biograficzny Flannery O’Connor „Wildcat”.

O swoim ojcu, do którego próbowała zwracać się na planie „Ethan”, zanim ponownie zwróciła się na „tato”, powiedziała: „Oboje ciągle pytano nas, czy denerwujemy się pracą ze sobą, ale nie byliśmy zdenerwowani, bo ja spędziłem całe życie tworząc sztukę z tym facetem.

W innym miejscu wywiadu Hawke opowiedziała o spędzaniu czasu z tatą w hotelu Chelsea w Nowym Jorku po rozwodzie rodziców. Prowadziła stoisko z lemoniadą w holu tego samego hotelu, w którym aresztowano Sid Viciousa po zadźganiu Nancy Spungen, Bob Dylan napisał „Blondynka na blond” i że menażeria artystów Andy’ego Warhola bywała, a jej tata „zwykł robić te niesamowite mapy skarbów, którymi podążaliśmy po Chelsea i okolicy. To był magiczny czas.”

Hawke nie wiedziała, czego się spodziewać po piątym i ostatnim sezonie „Stranger Things”, ale powiedziała, że ​​nie martwi się tym, co bracia Duffer szykują dla fanów. Jak to ujęła: „W każdym sezonie było coś, kiedy myślałam: «Naprawdę tak to się dzieje? Jesteś pewny?’ A potem to oglądam i myślę: „Och, jest idealnie”.

Przeczytaj cały wywiad z Mayą Hawke w „Niedzielny Times”..



Source link