Możesz z łatwością przejść całe piętro automatu, nie spotykając humanoida. Według moich obliczeń było ich w sumie trzy – a raczej trzy sztuki tego samego, niedziałającego prototypu. Neura zaprezentowała długo obiecywanego robota 4NE-1 w bardziej tradycyjnej obudowie. Była tam mała konfiguracja zdjęć, w której można było zrobić sobie selfie z botem i to wszystko.

Godny uwagi był brak stoiska Agility na corocznych targach Association for Advancing Automation (A3). Firma z siedzibą w Oregonie zorganizowała podczas zeszłorocznej imprezy spektakularny pokaz, podczas którego mała armia Digits przeniosła pudełka na przenośnik taśmowy kilka stóp od ściany skrzynki. To nie było skomplikowane demo, ale samo zobaczenie tych dwunożnych robotów pracujących razem zrobiło wrażenie.

Melonie Wise, dyrektor ds. produktu w Agility, powiedziała mi, że tym razem firma zdecydowała się poczekać, ponieważ obecnie ma wszystkie zamówienia, jakie jest w stanie obsłużyć. I właśnie taki jest cel tych targów: producenci i firmy logistyczne poszukujące kolejnego kroku technologicznego, aby zachować konkurencyjność.

To, jak dużą rolę odegrają roboty antropomorficzne w tym ekosystemie, jest prawdopodobnie najważniejszym pytaniem, które obecnie zaprząta każdy z nas. Pośród największego szumu wokół robotyki, jakiego byłem świadkiem na własne oczy, wiele osób drapie się po głowie. W końcu koncepcja robota antropomorficznego „ogólnego przeznaczenia” jest sprzeczna ze stereotypami panującymi od kilkudziesięciu lat. Koncepcja robotów wykonujących wszystko była częścią science fiction przez większą część stulecia, ale rzeczywistość jest taka, że ​​systemy przeznaczone do jednego celu są projektowane tak, aby dobrze wykonywały jedno zadanie.

Digit of Agility na tegorocznej Konferencji Modex
Źródło obrazu: grzejnik Briana

Chociaż nie było fizycznej obecności, podczas wydarzenia szeroko omawiano temat antropomorficzny. Dlatego A3 poprosiło mnie o moderację panelu na ten temat. Przyznam, że początkowo wzbraniałem się przed pomysłem godzinnego panelu. W końcu panele, które robimy w Disrupt, trwają od 20 do 25 minut. Jednak pod koniec rozmowy było jasne, że z łatwością mogliśmy zapełnić kolejną godzinę.

Częściowo wynikało to z faktu, że panel był – jak stwierdził jeden z komentatorów LinkedIn – „załadowany”. Wraz z Wise dołączyli do mnie Aaron Saunders, dyrektor ds. technicznych Boston Dynamics, Jeff Cardenas, dyrektor generalny Aptronic i David Reger, dyrektor generalny Neura. Rozpocząłem panel od pytania publiczności, ilu uczestników uważa się za sceptycznych w stosunku do humanoidalnej formy. Około trzy czwarte uczestników podniosło ręce, czyli mniej więcej tyle, ile szacowałem na tym etapie procesu.

Jeśli chodzi o A3, powiedziałbym, że wszedł on w fazę ostrożnego optymizmu. Oprócz zorganizowania panelu na ten temat w Automate, organizacja organizuje w październiku w Memphis Forum Robotów Humanoidalnych. Posunięcie to przypomina uruchomienie w 2019 r. Forum Autonomicznych Robotów Mobilnych (AMR) firmy A3, które przewidywało gwałtowny rozwój robotyki magazynowej podczas pandemii.

Inwestorzy pozostają mniej optymistyczni.

Źródło obrazu: Kształt

„Rok po ustaleniu naszych początkowych oczekiwań dotyczących globalnych robotów humanoidalnych (całkowity rynek adresowalny) na 6 miliardów dolarów, podnosimy naszą prognozę TAM na 2035 rok do 38 miliardów dolarów, co wynika z naszych „Prognozowanych dostaw wzrośnie czterokrotnie do 1,4 miliona sztuk, co doprowadzi do znacznego szybsza droga do rentowności dzięki 40% redukcji zestawień materiałowych.” napisał w raporcie Opublikowano w lutym. „Uważamy, że nasze skorygowane szacunki dotyczące dostaw obejmą 10–15% stanowisk niebezpiecznych i ryzykownych oraz producentów samochodów”.

Istnieje jednak wiele powodów do sceptycyzmu. Trudno sobie z nimi poradzić, gdy jest się w trakcie cykli awansowych. Kwota pieniędzy, która obecnie przechodzi z rąk do rąk (patrz: najnowszy zarobek Figury wynoszący 675 milionów dolarów), daje o sobie znać w obliczu upadku różnych startupów w innych sektorach. Dzieje się to również w momencie, gdy po kilku latach inwestycje w robotykę spadły.

Największym ryzykiem na tym etapie jest to ponad obietnicęKażdy element nowej technologii jest narażony na to ryzyko, ale roboty przypominające człowieka mogą skutecznie zmniejszyć to ryzyko. Tak jak zwolennicy eVTOL postrzegają tę technologię jako spełniającą obietnice latających samochodów, tak koncepcja osobistych robotów-sług również wydaje się w zasięgu ręki.

Fakt, że te roboty wyglądają jak my, sprawia, że ​​wiele osób wierzy, że mogą robić to samo co my – lub że wkrótce będą w stanie to zrobić. Obietnica Elona Muska dotycząca robota, który będzie pracował w fabryce Tesli przez cały dzień, a potem wracał do domu, aby dla Ciebie gotować, tylko dodała oliwy do ognia. Tłumienie oczekiwań nie jest zadaniem Muska rzeczCzy wiesz? Tymczasem inni odrzucili koncepcję ogólnej inteligencji ludzkich robotów – coś, co wydaje się bardzo odległe („pięć do 10 lat” to przedział czasowy, o którym często słyszę).

Źródło obrazu: Apptronic/Mercedes

„Myślę, że musimy zachować ostrożność, jeśli chodzi o cykle szumu, ponieważ ostatecznie musimy dotrzymać obietnic i wywiązać się z potencjału” – powiedziała Cárdenas. „Przechodziliśmy przez to już wcześniej podczas wyzwania robotyki DARPA, które wiązało się z wieloma emocjami, ale wyszliśmy z tego i zderzyliśmy się z rzeczywistością”.

Jednym ze źródeł alienacji jest pytanie, co te systemy mogą dzisiaj zapewnić. Odpowiedź nie jest jasna, częściowo ze względu na charakter ogłoszeń o partnerstwie. Agility ogłosiło, że współpracuje z Amazonem, Aptronic z Mercedesem, Figura z BMW i Sanctuary AI z Magna. Jednak każde dotychczasowe partnerstwo należy traktować jako to, czym jest: pilotażowe. Dokładna liczba robotów wdrożonych w ramach konkretnego partnerstwa nigdy nie jest ujawniana, a często jest to liczba jednocyfrowa. Zgadza się: to wszystko są obsługiwane fabryki/magazyny. Wdrożenie nowej technologii na dużą skalę przy nadziei na najlepsze byłoby niezwykle przełomowe.

Z tego powodu programy pilotażowe są ważne, ale nie należy ich uważać za dopasowane do rynku. W chwili pisania tego tekstu Agility jest jedyną firmą w grupie, która potwierdziła za pomocą TechCrunch, że jest gotowa na następną fazę. Podczas panelu dyskusyjnego Wise potwierdził, że Agility ogłosi specyfikacje w czerwcu. Tymczasem Cárdenas powiedział, że firma planuje przeprowadzić ciężki projekt pilotażowy w „drugiej połowie” 2024 r., a jego kontynuację planuje rozpocząć już w przyszłym roku.

Rozmowy pomiędzy Neurą i Boston Dynamics są wciąż na bardzo wczesnym etapie. Neura obiecała pokazać kilka wersji demonstracyjnych w lipcu, w tym serię filmów przedstawiających dotychczasowy 4NE-1, a także niedziałające jednostki pokazane w Automate.

Jeśli chodzi o wygląd Atlasu elektrycznego poza 30-sekundowym filmem, Saunders mówi: „(film) to dopiero początek. Pilotaż i kilka innych praktycznych części planujemy na przyszły rok”. koncentrujemy się głównie na technologii budowania i manipulacji. Pozostało wiele trudnych problemów do rozwiązania i myślę, że właśnie nad tym pracujemy. „W miarę wzmacniania się tych funkcji będziemy mieli jeszcze więcej do pokazania”.

Źródło obrazu: grzejnik Briana

Boston Dynamics nie zaczyna od zera. Po ponad dziesięciu latach pracy w firmie Atlas firma dysponuje taką samą specjalistyczną wiedzą, jak każda inna firma, a wprowadzenie na rynek produktów Spot and Stretch, po dziesięcioleciach badań, nauczyło ją wiele na temat komercjalizacji produktów.

Dlaczego więc przejście do kategorii komercyjnych humanoidów zajęło firmie tak dużo czasu? „Chcieliśmy mieć pewność, że rozumiemy, gdzie leży wartość” – powiedział Saunders. „Nakręcenie filmów demonstracyjnych i pokazanie fajnych rzeczy jest naprawdę łatwe, ale znalezienie przypadków ROI (zwrotu z inwestycji), które uzasadniają ludzką postać, zajmuje dużo czasu”.

Neura z łatwością ma najbardziej zróżnicowane portfolio firm na platformie. Tak naprawdę można odnieść wrażenie, że ilekroć firma będzie w końcu gotowa wypuścić na rynek humanoida, będzie to po prostu kolejny element w portfolio firmy, a nie siła napędowa. Tymczasem, kiedy Electric Atlas wreszcie trafi na rynek, będzie to trzeci dostępny na rynku produkt Boston Dynamics.

Ponieważ Digit jest obecnie jedyną ofertą Agility, firma jest w pełni zaangażowana w dwunożną, antropomorficzną obudowę. Ze swojej strony Apptronic dzieli różnicę. Firma z Austin stosuje podejście zapewniające najlepsze narzędzie w danej pracy. Jeśli na przykład nogi nie są potrzebne w konkretnym środowisku, firma może zamontować górną połowę swojego robota na podstawie z kółkami.

Prototyp bota Optimus Tesli
Źródło obrazu: Tesli

„Myślę, że ostatecznie chodzi o rozwiązywanie problemów” – powiedziała Cardenas. „Są miejsca, w których nie są potrzebne roboty dwunożne. Moim zdaniem zwyciężyją konstrukcje dwunożne, ale pytanie brzmi, jak je tam właściwie dostarczyć?”

Stopy nie są potrzebne w każdym miejscu. Na początku tygodnia Andrea Thomas, współzałożycielka i dyrektor generalna Diligent Robotics, powiedziała mi, że jej firma skupiła się przede wszystkim na opiece zdrowotnej, ponieważ przeważają struktury zgodne z ADA (Americans with Disabilities Act). Tam, gdzie może dotrzeć wózek inwalidzki, robot kołowy musi być w stanie za nim podążać. Dzięki temu startup nie stanął przed bardzo trudnym problemem stworzenia nóg.

Jednak nogi mają wiele zalet poza możliwością obsługi rzeczy takich jak schody. Dostęp jest ważną rzeczą. Robotom nożnym łatwiej jest dotrzeć do niższych półek, ponieważ mogą uginać się od nóg i pasa. Teoretycznie można dodać znacznie większe ramię do AMR, ale powoduje to szereg nowych problemów, takich jak równowaga.

Bezpieczeństwo to coś, czemu dotychczas poświęcano mniej uwagi w rozmowie na temat kształtu. Jedną z głównych zalet robotów humanoidalnych jest ich zdolność do włączenia się w istniejące przepływy pracy z innymi robotami lub ludźmi.

Ale te roboty są duże, ciężkie i wykonane z metalu, dlatego stanowią potencjalne zagrożenie dla ludzkich pracowników. Temat ten jest szczególnie ważny dla Wise’a, który twierdzi, że potrzebne są dalsze standardy, aby roboty mogły bezpiecznie pracować z ludźmi.

Ze swojej strony opowiadam się za bardziej ustandaryzowanym podejściem do demonstracji robotów. Szczególnie filmy przedstawiające humanoidy przyćmiły to, co te roboty mogą, a czego nie mogą dzisiaj zrobić. Bardzo chciałbym zobaczyć doniesienia na temat szybkości odtwarzania, edycji, korzystania z teleopów i innych sztuczek, które można wykorzystać (celowo lub nieumyślnie) do oszukania widzów.

„Bardzo trudno jest odróżnić, co jest postępem, a co nie” – powiedział Wise, cytując kilka niedawnych filmów przedstawiających robota Optimus Tesli. „Myślę, że jedną rzeczą, którą jako społeczność możemy zrobić lepiej, jest zapewnienie większej przejrzystości w odniesieniu do metod, których używamy. To dodaje większej mocy cyklowi szumu. Myślę, że innym problemem, jaki mamy, jest to, że jeśli przyjrzymy się temu, co się dzieje, w przypadku żadnego ludzkiego robota w tej dziedzinie nie ma e-stopu w Optimusie. Nie ma e-stopu.

Source link