MSNBC wezwała obrońcę Misty Marris i sędziego miasta Nowy Jork George’a Grasso, aby pomogli panelowi informacyjnemu w przełamaniu uwag Donalda Trumpa po skazaniu po jego tajnym procesie o pieniądze.

Para ekspertów prawnych wspomniała, że ​​„wojownicze” uwagi byłego prezydenta mogą znacząco wpłynąć na sposób, w jaki zostanie on skazany 11 lipca.

„Chcę tylko powiedzieć, że cała ta nieświecka kwestia Trumpa mówi, że migranci przekraczają granicę z grillami, aby zostać częścią armii” – rozpoczął gospodarz Jose Diaz-Balart przemówieniem Trumpa komentarze na temat imigrantów przekraczanie granicy amerykańsko-meksykańskiej. „Mam na myśli tylko tę całą dziwność… chyba że przyjdą, by stworzyć armię mistrzów grillowania czy coś. Te kwestie mają znaczenie i to, jak mówisz o ludziach i jak mówisz o kryzysie humanitarnym. Ale tak czy inaczej, nadal to przetwarzam.

Donald Trump przybywa w środę do sądu

Dyskusja rozpoczęła się po tym, jak Trump potępił swój wyrok skazujący po tym, jak został skazany na podstawie wszystkich 34 zarzutów w procesie o oszustwo na Manhattanie, w którym został oskarżony o fałszowanie dokumentacji biznesowej w celu ukrycia płatności na rzecz gwiazdy filmów dla dorosłych Stormy Daniels. W czwartek Trump nazwał proces „sfałszowanym” i zapowiedział walkę i odwołanie się od wyroku za przestępstwo.

Czyniąc tak, obrońca Marris zauważył, że były prezydent mógł złamać niektóre wytyczne zawarte w swoim nakazie milczenia, zwłaszcza gdy twierdził, że świadkowie w tej sprawie zostali „dosłownie ukrzyżowani”.

„Cóż, po pierwsze, nakaz milczenia mówi, że w sprawie nie można rozmawiać o świadkach, więc z pewnością istniały potencjalne naruszenia w zakresie, w jakim mówił o świadkach, którzy zeznawali” – powiedział Marris. „Coś, co wydało mi się naprawdę interesujące, to fakt, że mówił o swoich prawnikach i tym, że nie jest z nich zadowolony, i to jest coś, o czym rozmawialiśmy przez cały proces, że właściwie wydawało się, że niektóre argumenty podniesione przez niego obrony prawdopodobnie na jego żądanie chciał powiedzieć: „Nigdy nie miałem romansu ze Stormy Daniels”, co w rzeczywistości nie miało związku z prawnymi aspektami sprawy”.

Kontynuowała: „Nawet Robert Costello zeznawał, co okazało się nieco katastrofalne dla obrony. Wszystko wskazuje na to, że być może kierował nimi klient, więc interesujące było to, że powiedział: „Nie podoba mi się sposób, w jaki mówili o tym moi prawnicy”.

Następnie sędzia miasta Nowy Jork Grasso wtrącił się, że konferencja prasowa Trumpa zawierała „wojownicze” uwagi, które mogą mieć wpływ na sposób, w jaki zostanie skazany.

„To wielka sprawa. Pod tym względem Trump był naprawdę swoim największym wrogiem. W tej chwili część kuratora pracuje nad raportem poprzedzającym wydanie wyroku, który sędzia musi rozważyć, czy zdecyduje się nałożyć karę więzienia” – powiedział Grasso. „Mógł nałożyć więzienie. Może to być okres do trzech lub czterech lat pozbawienia wolności, zawieszenia lub kombinacji tych warunków. Zatem jedną z głównych rzeczy, na którą zwraca uwagę sędzia, jest chęć sprawdzenia, czy jest w nim odrobina wyrzutów sumienia, skrucha i skrucha. Widzieliśmy coś zupełnie odwrotnego. Myślę więc, że Trump wyrządził sobie tam ogromną, ogromną krzywdę”.

Skazanie Trumpa to pierwszy przypadek w historii, gdy były prezydent został uznany przez sąd za winnego popełnienia przestępstwa. Jego wyrok ma zostać ogłoszony 11 lipca, czyli na kilka dni przed oczekiwanym, że Republikanie wybiorą go na swojego kandydata w 2024 roku.

Source link