Masowy proces dysydentów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich skazał w środę 43 osoby na dożywocie, podczas gdy kilku innych oskarżonych otrzymało długie wyroki więzienia w sprawie, która spotkała się z szeroką krytyką aktywistów za granicą.

Wyroki wydane przez Federalny Sąd Apelacyjny w Abu Zabi zapadły w sprawie opisanej przez rząd ZEA jako dotyczącej Bractwa Muzułmańskiego, organizacji panislamskiej uznanej przez Emiraty za grupę terrorystyczną. Aktywiści jednak potępili sprawę jako wymierzoną w dysydentów, co przyciągnęło uwagę i protesty Organizacja Narodów Zjednoczonych Rozmowy klimatyczne COP28 odbyły się w listopadzie w Dubaju.

Państwowa agencja prasowa WAM podała wyroki po prawa człowieka aktywiści powiedzieli, że wyroki zostały wydane. Pięciu oskarżonych otrzymało wyroki 15 lat, a pięciu innych wyroki 10 lat. Sprawy 24 kolejnych oskarżonych zostały oddalone, poinformował WAM.

LIDER ZEA GOŚCI TALIBANSKIEGO URZĘDNIKA Z NAGRODĄ 10 MILIONÓW DOLARÓW AMERYKAŃSKICH W ZWIĄZKU Z PROBLEMAMI PRAW CZŁOWIEKA W AFGANISTANIE

Sąd orzekł, że skazani „pracowali nad stworzeniem i powtórzeniem gwałtownych wydarzeń w kraju, podobnych do tych, które miały miejsce w innych państwach arabskich — w tym protestów i starć między siłami bezpieczeństwa a protestującymi tłumami — które doprowadziły do ​​śmierci i obrażeń oraz zniszczenia obiektów, a także do rozprzestrzeniania się paniki i terroru wśród ludzi” — poinformowała organizacja WAM.

Agencja poinformowała, że ​​sąd nie przedstawił żadnych konkretnych dowodów łączących skazanych z przemocą lub Bractwem.

Wyrok, od którego można się odwołać do Federalnego Sądu Najwyższego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, natychmiast spotkał się z krytyką za granicą.

„Te przesadnie długie wyroki są kpiną ze sprawiedliwości i są kolejnym gwoździem do trumny rodzącego się społeczeństwa obywatelskiego ZEA” — powiedział Joey Shea, badacz skupiający się na ZEA dla Human Rights Watch. „ZEA wciągnęło dziesiątki swoich najbardziej oddanych obrońców praw człowieka i członków społeczeństwa obywatelskiego w bezczelnie niesprawiedliwy proces pełen naruszeń należytego procesu i oskarżeń o tortury”.

Protestujący na szczycie klimatycznym

PLIK – Aktywiści trzymają transparenty podczas demonstracji na rzecz uwięzionego wiodącego działacza prodemokratycznego Egiptu Alaa Abdel-Fattaha i uwięzionego działacza Mohameda al-Siddiqa na szczycie klimatycznym ONZ COP28, w sobotę 9 grudnia 2023 r. w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Masowy proces dysydentów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, który spotkał się z powszechną krytyką za granicą, zakończył się w środę 10 lipca 2024 r. skazaniem kilkudziesięciu osób na dożywocie, powiedzieli aktywiści. (Zdjęcie AP/Rafiq Maqbool, archiwum)

Emirates Detainees Advocacy Center, działająca na uchodźstwie grupa aktywistów, poinformowała w osobnym raporcie, że zapadły wyroki.

„Niestety, wyroki te były całkowicie przewidywalne” – powiedział dyrektor ośrodka Mohamed al-Zaabi. „Od samego początku było jasne, że ten proces był jedynie fasadą, mającą na celu utrwalenie przetrzymywania więźniów sumienia nawet po odbyciu kary”.

Amnesty International skrytykowała również wyroki, mówiąc, że oskarżeni „byli przetrzymywani w długotrwałej izolacji, pozbawieni kontaktu z rodzinami i prawnikami oraz poddawani deprywacji snu poprzez ciągłe narażenie na głośną muzykę”. Osądzeni mieli również „zabronione otrzymywanie najbardziej podstawowych dokumentów sądowych” – stwierdziła.

„Proces ten był bezwstydną parodią sprawiedliwości i naruszył wiele podstawowych zasad prawa, w tym zasadę, że nie można sądzić tej samej osoby dwa razy za to samo przestępstwo, a także zasadę, że nie można karać ludzi z mocą wsteczną na podstawie przepisów, które nie istniały w czasie popełnienia domniemanego przestępstwa” – powiedział Devin Kenney, badacz Amnesty International.

Kenney opisał niektórych z oskarżonych jako „więźniów sumienia i znanych obrońców praw człowieka”.

WAM nie zidentyfikował skazanych. Ale wśród tych, którzy otrzymali wyroki dożywotniego więzienia, jest aktywista Nasser bin Ghaith, naukowiec przetrzymywany od sierpnia 2015 r. za swoje posty w mediach społecznościowych, powiedział Shea.

Był jedną z kilkudziesięciu osób skazanych w wyniku szeroko zakrojonych represji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich po Protesty Arabskiej Wiosny 2011W wyniku tych demonstracji islamiści, w tym członek Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Morsi w Egipcie, doszli do władzy w kilku krajach Bliskiego Wschodu.

W państwach Zatoki Perskiej nie doszło do żadnego ludowego obalenia rządu, a demonstranci i osoby postrzegane jako dysydenci byli brutalnie tłumieni.

Wśród osób, które najprawdopodobniej zostały skazane w środę, znajduje się Ahmed Mansoor, laureat Nagrody Martina Ennalsa dla Obrońców Praw Człowieka w 2015 r. Mansoor wielokrotnie ściągał na siebie gniew władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wzywając do wolnej prasy i swobód demokratycznych w federacji siedmiu szejków.

Mansoor padł ofiarą izraelskiego oprogramowania szpiegującego zainstalowanego na jego iPhonie w 2016 r., prawdopodobnie uruchomionego przez rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich, tuż przed jego aresztowaniem w 2017 r. i skazaniem na 10 lat więzienia za jego działalność aktywistyczną.

Podczas COP28 organizacje Amnesty International i Human Rights Watch zorganizowały demonstrację, podczas której wystawiły podobiznę Mansoora w Strefie Niebieskiej zarządzanej przez ONZ. Protest ten był uważnie obserwowany przez urzędników z Emiratów.

KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS

ZEA, choć pod wieloma względami liberalne społecznie w porównaniu ze swoimi bliskowschodnimi sąsiadami, ma surowe prawa regulujące wyrażanie poglądów i zakazuje partii politycznych i związków zawodowych. Było to widoczne na COP28, gdzie nie było żadnych typowych protestów poza miejscem obrad, ponieważ aktywiści martwili się o rozległą sieć kamer monitorujących w kraju.



Source link