TTelefon w sprawie mojej eksmisji zadzwonił w lutowe piątkowe popołudnie. Agent nieruchomości zadzwonił do mnie z nieznanego numeru, aby poinformować mnie o moich współlokatorach i będę musiał się wyprowadzić z domu. Przeprowadziliśmy się dopiero rok wcześniej. „Dlaczego?” – zapytałam zdezorientowana, a w mojej piersi narastała panika. „Właściciel nie musi podawać powodu” – powiedział bez przeprosin i odłożył słuchawkę.

Eksmisje na podstawie sekcji 21, czyli eksmisje bez winy, to jeden z najokrutniejszych aspektów sektora mieszkaniowego i zdarzają się coraz częściej: najnowsze dane pokazują, że zdumiewający wzrost liczby eksmisji o 52%. w zeszłym roku w Londynie. Prawo do eksmisji lokatora bez uprzedzenia, bez powodu, prawie bez środków prawnych, zostało wprowadzone w ustawie Margaret Thatcher o mieszkalnictwie z 1988 r. Nie ma znaczenia, jak długo najemca mieszka w swoim domu ani czy zawsze płacił czynsz na czas – właściciel może go eksmitować, zwykle z kilkumiesięcznym wypowiedzeniem .

Partia Konserwatywna w swoim manifeście z 2019 r. obiecała zaprzestanie eksmisji i stworzenie „bardziej sprawiedliwego rynku najmu”; prawie pięć lat później nie udało jej się tego zrobić. Od czasu obietnicy zniesienia eksmisji rodzinom grozi bezdomność co najmniej 80 000 razy. Po zarządzeniu wyborów ustawa o najemcach (reforma), która w maju miała drugie czytanie w Izbie Lordów, została skutecznie odrzucona, ponieważ czas parlamentu został skrócony, zanim projekt osiągnął ostateczny etap.

Ustawa obiecywała położenie kresu niektórym eksmisjom bez winy. Najpierw opóźniono, potem podlano konserwatywni parlamentarzyści przy stolektórzy próbowali odsunąć wszelki zakaz nałożony na artykuł 21 i ułatwić właścicielom eksmisję lokatorów za zachowania aspołeczne, osłabiając ustawodawstwo do tego stopnia, że ​​Tenancy Reform Coalition, główna grupa charytatywna na rzecz mieszkalnictwa, wycofał poparcie dla projektu ustawy w kwietniu. Z drugiej strony, grupy lobbystów właścicieli pochwalił „pragmatyczne” zmiany..

Sugerują to najnowsze dane Ministerstwa Sprawiedliwości 11 880 eksmisji odbywają się w Londynie od pierwszego kwartału 2023 r. W pozostałej części Anglii i Walii liczby te rosną, choć nie tak bardzo. Jednak rzeczywista liczba eksmisji bez winy, których dokonali właściciele nieruchomości, jest prawdopodobnie znacznie wyższa, niż sugerują te liczby, ponieważ dane Departamentu Obrony obejmują tylko te eksmisje bez winy, które trafiły do ​​sądu. Większość tego nie robi – mój nie – ponieważ większość najemców nie ma dość energii, aby zaangażować się w system, który prawie zawsze stanie po stronie wynajmujących, o ile przeprowadzili eksmisję zgodnie z prawem.

W Anglii nie ma ograniczeń co do wysokości czynszu, którą wynajmujący może ustalić. Ben Twomey, dyrektor naczelny grupy zajmującej się prawami lokatorów Generation Rent, powiedział mi, że spekulacje mogą być czynnikiem powodującym wzrost liczby eksmisji bez winy, a właściciele wynajmują mieszkania dla tych najemców, którzy odmawiają dużych podwyżek czynszu. „W ciągu ostatnich dwóch lat czynsze za nowe lokale rosły dwukrotnie szybciej niż płace, a wielu właścicieli naciska na najemców, aby maksymalizowali swoje dochody z czynszów” – powiedział. W Londynie, gdzie ma miejsce największy wzrost eksmisji, czynsze są najwyższe droższe niż gdziekolwiek indziej w Wielkiej Brytanii. Nic więc dziwnego, że niektórzy właściciele, wiedząc, że mogą wycisnąć od najemcy jeszcze więcej pieniędzy, decydują się na eksmisję osób nie wywiązujących się z zobowiązań.

Ale nie tylko rosnące czynsze powodują wysiedlenia ludzi. Nico, 43-letni lokator w Hove w East Sussex, od roku walczy o eksmisję bez winy. Ich właściciel, który według Nico jest właścicielem wielu nieruchomości, w zeszłym roku wręczył mu nakaz eksmisji. Nico jest niepełnosprawny, bezrobotny i w rezultacie ma trudności ze znalezieniem nowego mieszkania, ponieważ od dwóch lat znajduje się na liście oczekujących spółdzielni mieszkaniowej w Szkocji. Właściciel nieruchomości sprzedaje nieruchomość – co wielu uważa za uzasadnione prawo każdego właściciela nieruchomości – ale mimo to pokazuje to nieodłączne problemy polegające na poleganiu na osobach prywatnych w zakresie zaspokajania potrzeb społecznych.

Rozmawiając przez telefon, Nico powstrzymuje łzy. „Przepraszam” – mówią – „staram się nie nudzić”. W chwili wypowiadania się mieli dwa tygodnie na wyjazd, balansując na krawędzi bezdomności. „Czuję się, jakbym był zdruzgotany – fizycznie, emocjonalnie i psychicznie. Czuję, że nie mam absolutnie żadnej autonomii. To takie demoralizujące i poniżające.”

Po ośmiu i pół roku mieszkania w ich mieszkaniu Nico nie ma większego bezpieczeństwa niż ktoś, kto mieszka tam od sześciu miesięcy. „Nie ma znaczenia, jak «dobry» jest ktoś jako właściciel” – mówi Nico. „Istnieje ogromna nierównowaga sił i ostatecznie mój właściciel ma władzę, aby całkowicie wywrócić moje życie do góry nogami, i to zrobił, i jest to zgodne z prawem. Z moralnego punktu widzenia całkowicie nie jest to możliwe”.

Jako dziennikarz polityczny jestem zdumiony, jak mało uwagi nasi politycy poświęcają realiom wynajmu. Ale czy powinienem? Co najmniej Właścicielami jest 90 parlamentarzystówa podczas tych wyborów widzieliśmy już, jak konserwatyści próbowali się wycofać właściciele domów, którzy częściej głosują. Partia Pracy zobowiązała się do natychmiastowego wprowadzenia zakazu eksmisji na podstawie sekcji 21, ale partia będzie musiała pójść dalej, aby uczynić sektor sprawiedliwym. W zeszłym tygodniu sekretarz ds. mieszkań cieni Angela Rayner napisała na ten temat artykuł Telegraf, wyjaśniając, w jaki sposób Partia Pracy wprowadziłaby system „pierwszych dopłat”, aby pomóc „parom” domowym w wejściu na drabinę mieszkaniową. Nie jest to ambitny plan mający pomóc najemcom w kwestiach kosztów i bezpieczeństwa już teraz. Obie strony nadal skupiają się na budowaniu domów, ale budowa domów zajmuje dużo czasu. Jeśli Partia Pracy wygra, partia musi dopilnować, aby właściciele nie mogli eksmitować lokatorów po prostu poprzez podniesienie czynszu i wprowadzić ulgę w czynszu na co najmniej dwa miesiące dla osób zmuszonych do przeprowadzki.

Wreszcie zrozumiałem, dlaczego mnie wyrzucono. Kiedy przenosiłem ostatnie pudła i doniczkę z ziołami, pojawił się nowy lokator. Opowiedziałem mu całą historię i zapytałem, ile właściciel dostaje teraz za dom z trzema sypialniami. „3000 funtów” – powiedział mi. Podwyżka naszego czynszu o 700 funtów miesięcznie, co uzgodniliśmy z właścicielem w zeszłym roku.

To, że te eksmisje nadal mają miejsce, że Nico stoi w obliczu bezdomności, jest oznaką upadłego społeczeństwa i że mój właściciel może mnie eksmitować, aby podnieść czynsz o 30%. Żyjemy w systemie gospodarczym, w którym zysk z mieszkań stoi w bezpośrednim konflikcie z zapotrzebowaniem ludzi na mieszkania. Jeśli Partia Pracy dojdzie do władzy, jak przewidują sondaże, będzie musiała natychmiast uporać się z tą nierównością. Okrucieństwo naszego systemu mieszkaniowego musi się skończyć.



Source link