„Jesteśmy nienawidzeni”: Izraelczycy odczuwają izolację z powodu wojny w Gazie

Strajk spotkał się z potępieniem ze Stambułu po Pekin i od Waszyngtonu po Paryż.

Jerozolima:

Seria niepowodzeń dyplomatycznych, zdecydowane potępienie niedawnego strajku w Gazie i intensywne protesty na zachodnich kampusach sprawiły, że Izraelczycy poczuli, że ich kraj jest niesprawiedliwie izolowany.

Izraelczycy oczekiwali niezachwianego wsparcia ze strony swoich sojuszników i społeczności międzynarodowej po ataku Hamasu z 7 października.

Jednak w miarę jak pogłębiała się odwetowa ofensywa Izraela przeciwko Hamasowi w Gazie, wydaje się, że Izrael stracił sympatię, jaką początkowo zyskał po bezprecedensowym ataku.

Według urzędników Gazy, utrata wsparcia nasiliła się po zeszłotygodniowym izraelskim ataku na obóz dla wysiedlonych Palestyńczyków w Rafah, w którym zginęło co najmniej 45 osób. Wojsko zaprzecza, jakoby celem było obóz.

Strajk spotkał się z potępieniem ze Stambułu po Pekin i od Waszyngtonu po Paryż.

Od czasu strajku na platformie mediów społecznościowych Instagram zarejestrowano ponad 47 milionów postów z hashtagiem „Wszystkie oczy na Rafaha”.

Jednak Izraelczycy pozostają buntowniczy pomimo rosnącej izolacji.

„Nie sądzę, że Izrael powinien przejmować się tym, co świat ma do powiedzenia… Popieram naszą armię w 100 procentach” – powiedział AFP Netanel Aronson, 24-letni Amerykanin izraelskiego pochodzenia.

„Każdego dnia modlę się za nich, aby byli bezpieczni i wrócili do domu”.

– „Tragedia dla wszystkich” –

Według ministerstwa zdrowia na terytorium kontrolowanym przez Hamas od 7 października co najmniej 36 379 Palestyńczyków, głównie cywilów, zginęło w Gazie w wyniku izraelskich bombardowań i ofensywy naziemnej.

Według danych AFP opartych na oficjalnych izraelskich danych, izraelska kampania odwetowa rozpoczęła się po ataku Hamasu, w wyniku którego zginęło w Izraelu 1189 osób, głównie cywilów.

Bojownicy wzięli także 252 osoby jako zakładników, z czego 121 nadal przetrzymuje się w Gazie, w tym 37 według wojska nie żyje.

„To tragedia dla wszystkich” – powiedziała Nathalie, która odmówiła podania swojego nazwiska, odnosząc się także do losu Palestyńczyków w Strefie Gazy.

„Ponieważ wszyscy są połączeni, możemy zobaczyć, co się dzieje. Czujemy, że jesteśmy nienawidzeni” – powiedziała 50-latka.

„Mamy wrażenie, że oskarża się nas o bycie kolonialistami i imperialistami. Ale postrzegamy siebie jako uchodźców” – dodała, powtarzając uczucia wielu Żydów, którzy przybyli podczas tworzenia Izraela w 1948 roku.

Palestyńczycy nazywają utworzenie Izraela Nakbą – czyli „katastrofą” – kiedy około 760 000 Palestyńczyków uciekło lub zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w wyniku wojny o utworzenie Izraela.

W zeszłym miesiącu Izrael stanął w obliczu szeregu niepowodzeń dyplomatycznych.

Podczas gdy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości nakazał Izraelowi zaprzestanie trwającej ofensywy w Rafah, główny prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego wystąpił o nakazy aresztowania premiera Benjamina Netanjahu i ministra obrony Yoava Gallanta, a także trzech wyższych rangą przywódców Hamasu.

Irlandia, Norwegia i Hiszpania również uznały państwo palestyńskie w skoordynowanej decyzji we wtorek, natomiast parlament Słowenii ma głosować nad taką propozycją w przyszłym tygodniu.

– Świat „przeciwko Izraelowi” –

Analityk polityczny Dahlia Scheindlin powiedziała, że ​​Izraelczycy byli świadomi, że wojna szkodzi ich pozycji na świecie.

„(Izraelczycy) uważają, że świat jest przeciwko Izraelowi. Uważają, że wiele instytucji i krajów jest antysemickich i że istnieją podwójne standardy” – powiedział Scheindlin.

Wyraziła ubolewanie z powodu „niszczycielskiego” wpływu wojny na Gazańczyków, ale powiedziała, że ​​Izraelczycy postrzegają trwającą kampanię wojskową jako „walkę egzystencjalną” o swój naród.

Scheindlin powiedział, że Izraelczycy byli zdemoralizowani niepowodzeniami przed międzynarodowymi trybunałami po oskarżeniu Izraela o popełnienie jednych z najgorszych zbrodni w Gazie.

Dodała, że ​​takie zbrodnie „w przekonaniu Izraelczyków były popełniane wyłącznie przeciwko nim”.

„Dlatego bardzo trudno im to zaakceptować. Boją się izolacji”.

Izraelczycy przeciwstawiają się także kampanii w mediach społecznościowych „Wszystkie oczy na Rafah” własną, która głosi: „Jeśli twoje oczy są zwrócone na Rafah, pomóż nam znaleźć zakładników”.

W ankiecie przeprowadzonej przez amerykańskie Centrum Badawcze Pew przed atakiem 26 maja na obóz przesiedleńców w Rafah 40 procent Izraelczyków uważało, że kraj „zdecydowanie” osiągnie swoje cele wojenne w Gazie.

Tylko cztery procent większości Żydów uważało, że reakcja militarna Izraela na terytorium Palestyny ​​posunęła się „za daleko”.

Ale dla chrześcijan takich jak Annie Dikbikian wojna tylko zwiększyła „nienawiść” po obu stronach.

„To dotyka nas… jako chrześcijan” – powiedział fryzjer z Jerozolimy, który miał nadzieję, że wkrótce powróci „pokój, miłość i szacunek”.

(Z wyjątkiem nagłówka, ta historia nie została zredagowana przez personel NDTV i została opublikowana z kanału konsorcjalnego.)

Source link