Najważniejsze wnioski z francuskiego referendum w sprawie UE

Paryż:

Skrajnie prawicowy Zjednoczenie Narodowe zwyciężyło w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego we Francji, kontynuując swój nieunikniony wzrost pod rządami długoletniej przywódczyni Marine Le Pen i 28-letniego obecnego przywódcy partii Jordana Bartelli.

Partia zwyciężyła w sondażach, zdobywając 32 613 mandatów, co stanowi 93 proc. z ogólnej liczby 35 015 okręgów wyborczych (miast, wsi i terytoriów).

Wyniki oznaczają największy wzrost od pięciu lat dla partii, która w wyborach europejskich w 2019 r. zdobyła 71 proc. okręgów wyborczych.

W całym kraju uzyskała w sondażach 31,36 procent głosów w porównaniu z 23,34 procentami pięć lat temu.

Czyści w prawo

Partia osiągnęła wysokie wyniki zwłaszcza w byłych miastach walk górniczych w jej północnej twierdzy Pas-de-Calais.

Lista Bartelli zdobyła 63,4 proc. głosów w mieście Bruay-la-Buissière i 61,4 proc. w Henin-Beaumont, gdzie Marine Le Pen dwukrotnie wybierana była do francuskiego parlamentu.

Mocno zyskała także w wiejskim departamencie Lot-et-Garonne, w epicentrum buntu, który na początku tego roku rozpoczęli rolnicy protestujący przeciwko niskim cenom i przepisom dotyczącym ochrony środowiska, gdzie zdobyła 318 mandatów z 319 okręgów wyborczych.

Inne departamenty, które dużo głosowały na RN (ponad 99 procent okręgów), to Indre, Loir-et-Cher, Loire i Loiret w środkowej Francji, Eure na północnym zachodzie, Aube, Aisne i Oise na północy oraz górzyste Departament Wogezów na północnym wschodzie. i Var na południowym wschodzie.

Partia obejmowała wszystkie okręgi w Belford, północno-wschodnim mieście borykającym się z wysokim bezrobociem i biedą, oraz Majotta, francuska wyspa w archipelagu Komorów w Republice Południowej Afryki, zmagająca się z nielegalną imigracją od sąsiednich osób niebędących Francuzami. Wyspy i Afryka kontynentalna.

Tulon, pierwsze duże miasto, które w 1995 r. wybrało skrajnie prawicowego burmistrza, było RN z 36,8% głosów.

Bretania przechyliła się w prawo

Zachodnia Bretania, od dawna postrzegana jako postępowy bastion przeciwko skrajnej prawicy, zwróciła się do RN, która prowadziła intensywną kampanię na temat imigracji i kryzysu związanego z kosztami utrzymania.

Choć liczba głosów RN w regionie była niższa od średniej krajowej (25,58 proc.), przekroczyła ona 86,2 proc. okręgów, w porównaniu z zaledwie 35,2 proc. w 2019 r.

Cios w stronę Macrona

Zyski RN były stratami Macrona, gdzie 6400 hrabstw we Francji kontynentalnej przewodziło partii prezydenta w ogólnokrajowym wiecu.

Tylko około 30 hrabstw wymieniło ręce w przeciwnym kierunku.

Największą stratę ze wszystkich partii poniósł Sojusz Prezydenta, zdobywając zaledwie 14,6 proc. głosów w całym kraju (spadek z 22,4 proc. w 2019 r.) i zdobywając zaledwie 864 gminy.

Straty poniosła także Partia Zielonych, która w 2019 r. spadła z 1336 okręgów do zaledwie 78, podczas gdy główna prawicowa Partia Republikańska objęła 174 okręgi administracyjne (w porównaniu z 812 pięć lat temu).

Rzadkim jasnym punktem na liście Macrona jest dobrze prosperujący departament Hauts-de-Seine na zachód od Paryża, gdzie jego koalicja zwyciężyła w 20 z 36 okręgów.

Lewica trzyma Paryż

Wybory ugruntowały pogłębiający się podział między Paryżem a resztą Francji, a RN nie zdołała dokonać przełomu w stolicy, przewodząc koalicji Macrona stojącej za prosocjalistycznym lewicowym intelektualistą Raphaelem Glucksmanem (22,9 proc. głosów). 17,7 proc.

RN uzyskała zaledwie 8,54% głosów, co stanowi niewielką poprawę w porównaniu z wynikiem 7,23% z 2019 r.

Wielkim zwycięzcą w biednym, wieloetnicznym regionie Saint-Saint-Denis na północ od Paryża okazała się skrajnie lewicowa Francja pod przewodnictwem weterana podżegacza Jeana-Luca Mélenchona, który wygrał 33 z 40 okręgów wyborczych dzięki kampanii, która wielokrotnie obwinia Izrael. Dokonywanie „ludobójstwa” w Gazie.

Pozostałe siedem okręgów zostało przejętych przez RN.

(Poza nagłówkiem, ta historia nie została zredagowana przez personel NDTV i została opublikowana z kanału konsorcjalnego.)

Source link