Katie Boulter przeszła kontrowersyjny debiut, aby bronić tytułu Rothesay Open w Nottingham po maratonie przeciwko swojej brytyjskiej koleżance z drużyny Harriet Dart.

NIE. Brytyjka nr 1 odbiła się od seta i wygrała 6:7, 6:4, 7:5 w meczu pierwszej rundy, w którym jej przeciwniczka wywołała sędziego turnieju po serii kontrowersyjnych wezwań do gry.

Zirytowana Dart wdała się w ciągłą bójkę z sędzią Kelly Raskiem w związku z serią wezwań skierowanych przeciwko niej, w tym jednym przewróconym i drugim powtórzonym.

Boultera, który znalazł się w pierwszej trzydziestce na świecie po raz pierwszy od swojego pierwszego zwycięstwa w tegorocznym turnieju WTA 500 w San Diego znakomicie poradziła sobie w trudnych okolicznościach, aby awansować.

Ona i Dart mieli w Nottingham swój udział w równie emocjonującym ćwierćfinale w zeszłym roku, w którym pokonany londyńczyk oskarżyła Boulter o nieprofesjonalność w niektórych jej gestach na korcie w sieci.

Tym razem to sędzia był górą. Gotująca się przez cały czas Dart wybuchła pod koniec drugiego seta, po kolejnym bliskim sprawdzeniu skierowanym przeciwko niej.

Wymiana zdań z Raskiem rozpoczęła się, gdy Dart powiedział: „Piłka jest tak daleko, że to wstyd. Zawstydzasz siebie.”

Rask odpowiedział: „Harriet, spójrz”.

Dart: „Powinieneś się wstydzić”. Następnie położyła piłkę na ziemi sześć cali za linią. „To było tutaj, to nie żart, wszyscy tutaj wiedzą”.

Rask: „Harriet przestań teraz, bo dostaniesz kod. Mam już dość. To jest.”

Następnie Dart zawołał sędziego, twierdząc: „Patrząc wstecz, mogę ci obiecać, że zwrócę 50 000 funtów na wypadek, gdyby piłka wypadła poza boisko. Uścisnąłbym ci teraz rękę. To żart, jak daleko to było.”

pomiń poprzednią promocję w biuletynie

Dart dalej testował cierpliwość Raska, sarkastycznie sprawdzając z nim, czy piłka, która wylądowała wygodnie dwie stopy nad linią bazową, została autu. Nieustępliwy Dart, który grał fenomenalnie w defensywie, groził zdenerwowaniem po zwycięstwie w pierwszym secie 7:5.

Boulter jednak był na tyle opanowany, aby nie wpaść w panikę. Choć nie grała najlepiej – wiatr utrudniał jej serwis – udało jej się dotrzeć do mety.

Kluczowym momentem było wybicie przy 30. gemie przy serwisie Dart w 11. gemie decydującego seta, który dał jej szansę na serwis. Dart obronił dwa punkty meczowe, zanim Boulter w końcu to zrobił po trzech godzinach i 13 minutach.

Heather Watson również wróciła po porażce i zapewniła sobie zwycięstwo 4:6, 6:0, 6:4 z Kayla Day of America.



Source link