Amerykańska aktorka Shelley Duvall, znana z filmów takich jak „Lśnienie”, „Annie Hall” i „Nashville”, zmarła w wieku 75 lat.

Dan Gilroy, jej partner życiowy od 1989 r., potwierdził ogłoszenie dla Hollywood Reporter.

Inne osiągnięcia Duvall to dramat z 1977 roku pt. 3 kobiety w reżyserii Roberta Altmana, za który otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na Festiwalu Filmowym w Cannes i była nominowana do nagrody BAFTA.

Trzy lata później zagrała rolę Olive Oyl u boku Robina Williamsa w wersji Popeye’a w reżyserii Altmana.

Jednak Duvall popadła w niełaskę w Hollywood i zniknęła z ekranów na dwie dekady, zanim powróciła w filmie The Forest Hills z 2023 roku.

Dzięki dużym brązowym oczom i niezwykłej charyzmie Duvall wyróżniała się i przyciągała wzrok.

Swoją karierę i współpracę z Altmanem rozpoczęła w 1970 roku w czarnej komedii Brewster McCloud.

Para spotkała się ponownie w 1975 r. na planie filmu Nashville, który był uznaną satyrą Altmana na amerykańskie społeczeństwo, politykę i muzykę country.

Dwa lata później zagrała Pam, reporterkę magazynu „Rolling Stone”, która wybiera się na randkę z Alvym Woody’ego Allena w filmie „Annie Hall”.

Jej najbardziej znaną rolą była prawdopodobnie rola Wendy, żony przerażającego dyrektora hotelu, granego przez Jacka Nicholsona, w klasycznym horrorze Stanleya Kubricka z 1977 roku pt. Lśnienie.

Filmowanie było ciężką próbą. „Musiałam płakać 12 godzin dziennie, przez cały dzień, przez ostatnie dziewięć miesięcy z rzędu, pięć lub sześć dni w tygodniu” – wspominała kiedyś.

Potem Duvall zagrał w filmach Terry’ego Gilliama „Time Bandits” i „Roxanne” ze Stevem Martinem.

Założyła także własne firmy produkcyjne oraz stworzyła i prowadziła popularny w latach 80. program telewizyjny dla dzieci Faerie Tale Theatre.

W latach 90. jej role aktorskie zaczęły zanikać, a najlepszym filmem, w którym zagrała, był Portret damy Jane Campion. W 2002 r. zniknęła z radarów.

„New York Times” przypisał jej nieobecność trzęsieniu ziemi z 1994 r., które zniszczyło jej dom w Los Angeles, oraz stresowi związanemu z chorobą jej brata.

Omawiając jej przedłużającą się nieobecność na ekranie, powiedziała dziennikowi „New York Times” w maju: ”Byłam gwiazdą. Grałam główne role. Ludzie myślą, że to po prostu starzenie się, ale tak nie jest. To przemoc.”

Poproszona o wyjaśnienie, powiedziała: „Jak byś się czuła, gdyby ludzie byli naprawdę mili, a potem nagle, bez ostrzeżenia, odwróciliby się od ciebie?

„Nigdy byś w to nie uwierzył, gdyby to nie przydarzyło się tobie. Dlatego się ranisz, bo tak naprawdę nie możesz uwierzyć, że to prawda”.

Obawy o jej zdrowie pojawiły się, gdy w 2016 r. pojawiła się w telewizyjnym talk show Dr Phil i powiedziała mu: „Jestem bardzo chora. Potrzebuję pomocy”.

Jak podaje gazeta, opowiadała także o otrzymywaniu wiadomości od „zmiennokształtnego” Robina Williamsa po jego śmierci i mówiła o złowrogich siłach, które chciały jej zaszkodzić.

Jej partner Dan Gilroy, opowiadając o tamtym okresie, powiedział w wywiadzie dla „New York Times”, że stała się ona „paranoiczna i po prostu miała urojenia”.

Zapytana przez gazetę, dlaczego zgodziła się wrócić na ekran w The Forest Hills, odpowiedziała: „Chciałam znowu grać. A potem ten facet ciągle dzwonił, więc skończyło się na tym, że to zrobiłam”.

Powieściopisarka Nicole Flattery napisała w Financial Times: w 2023 roku jej powrót pokazał, że jej magia pozostała nienaruszona.

W artykule, w którym nazwano ją „najlepszą gwiazdą filmową”, Flattery podsumowała jej talent, pisząc: „Jest mistrzynią w odgrywaniu postaci, które udają szczęśliwe, gdy są smutne, a ich głupota maskuje głębię”.



Source link