z Michaela Buchanana i Katie Inman, Wiadomości BBC

Zdrowie BBCBBC

Joyce opiekuje się matką cierpiącą na demencję

Doświadczenia grupy mieszkańców kompleksu mieszkaniowego wspieranego w Telford ilustrują wyzwania stojące obecnie przed NHS. Wiele osób zgłasza trudności w dostępie do lekarzy pierwszego kontaktu, inne zaś muszą długo czekać na leczenie szpitalne.

„Dziwne i przejrzyste” śniadania w kompleksie mieszkaniowym wspieranym przez Lawley Bank Court to hałaśliwe wydarzenie. Mieszkaniec próbuje rozpocząć pieśń, wyciągając pasma Pierścienia Ognia i choć na wystawie widać kolorowe koce, jest to o wiele bardziej kłopotliwe niż robienie na drutach.

Rozmowy są różne, ale jest jeden temat, na który wszyscy wydają się mieć zdanie, a mianowicie trudność w umówieniu się na wizytę u lekarza rodzinnego.

„Boisz się, że zachorujesz” – mówi Brenda Stretton. „W zeszłym tygodniu byłem numerem 24 w kolejce. Doszedłem dopiero do 19, zanim mnie wycięto. To łamie serce”.

Energiczna, energiczna 90-letnia pani Stretton miała pewne problemy z oczami, ale mimo wszelkich starań nie mogła umówić się na wizytę.

w

Brenda Stretton jest jedną z pensjonariuszek, dla której trudno jest umówić się na wizytę u lekarza rodzinnego

Inna mieszkanka, 96-letnia Gwendolyn Higgs, była podobnie zirytowana. Farmaceuta zalecił jej wizytę u lekarza po bólu ucha.

„W zeszłym tygodniu odwiedziłem recepcjonistę. I powiedziała, że ​​się nie spotykamy” – wspomina osoba, która przeżyła raka.

„Więc powiedziałem: «Co w takim razie muszę zrobić, żeby taki dostać?» Powiedziała: „Przyjmij to o ósmej rano”. Zadzwoniłem więc następnego ranka. Powiedzieli, że nie są umówieni.

„Ktoś powiedział, żeby to zrobić online. Ale robili to tylko do badań krwi, a nie na randki. Od pięciu lat nie byłem u lekarza. A ja nadal nie mogę umówić się na spotkanie.

Julia Vernon

Julie Vernon prowadzi firmę, która wspiera ludzi w zakresie usług takich jak sprzątanie i zakupy

Mieszkańców kompleksu dodatkowo irytuje fakt, że niecałe 100 metrów od ich budynku znajduje się lekarz pierwszego kontaktu. Mówi się, że niektórzy przenieśli się specjalnie ze względu na obecność lekarza w pobliżu.

Jednak nawet jeśli uda im się umówić na wizytę, nie ma gwarancji, że odbędzie się ona w lokalnej przychodni. Operacja jest częścią większej grupy sześciu operacji i pacjenci mogą zostać wysłani w dowolne miejsce, w zależności od dostępności. „Nie prowadzę samochodu” – powiedziała pani Stretton. „Więc jak mam się tam dostać – taksówką? Po 10 funtów za sztukę?”

Przyczyną ich frustracji – podobnie jak wielu osób w Telford – jest Teldoc, federacja lekarzy pierwszego kontaktu utworzona w 2018 roku.

„Dziś rano miałam sprawę, 86-letnią kobietę, z którą od ponad tygodnia próbowaliśmy umówić się na spotkanie” – mówi Julie Vernon, która prowadzi firmę Extra Help, która wspiera osoby cierpiące na demencję . taki. jak sprzątanie i zakupy.

„Dziś rano o ósmej rano ponownie zadzwoniliśmy do lekarza rodzinnego. W pełni zarezerwowane. Poprosili więc nas, abyśmy zadzwonili pod numer 111. Zadzwonili pod numer 111 i wezwali karetkę. Przyjechała karetka, przeprowadziła ocenę i powiedziała: „potrzebujesz lekarza rodzinnego”. Zadzwonili do (GP) i dostali jutro. Dlatego potrzebnych jest wiele usług, aby umówić się na wizytę u lekarza rodzinnego”.

Teldoc powiedział nam, że od momentu jego powstania nastąpił ogromny wzrost liczby mieszkańców miasta, ponieważ wybudowano kilka mieszkań. Stwierdziła jednak, że nie ma środków na rozszerzenie swoich usług.

„Dostęp do ogólnej praktyki lekarskiej jest kwestią krajową i Telford nie jest wyjątkiem” – stwierdziła w oświadczeniu. „Wiemy, że dostęp do randek może czasami nie spełniać oczekiwań ludzi. Jednakże pracujemy i będziemy kontynuować prace nad wprowadzeniem ulepszeń tam, gdzie jest to konieczne, aby poprawić dostęp pacjentów do naszych usług.”

Dom opieki

W odległości 100 metrów od Lawley Bank Court znajduje się chirurgia ogólna, ale mieszkańcy mają problemy z umawianiem się na wizyty

Z sondaży wynika, że ​​większość ludzi uważa, że ​​w ostatnich latach usługi publiczne w całym kraju uległy pogorszeniu. Niniejszy artykuł jest trzecim z trzech skupiających się na mieście Telford, które według analizy BBC News stoi przed szczególnymi wyzwaniami w sądach, szkołach i służbie zdrowia. Jednakże problemy podobne do tych występujących w Telford są powszechne.

Problemy w NHS nie dotyczą tylko chorych. Trudności w umawianiu się na wizyty oznaczają, że szkoły zaczęły pozwalać nauczycielom na wzięcie dnia wolnego, co zmusza ich do szukania schronienia w klasach. Duże opóźnienia na tyłach ambulansów oczekujących na przyjazd na oddział ratunkowy doprowadziły do ​​tego, że domy opieki rozdawały paczki żywnościowe mieszkańcom, którzy muszą udać się do szpitala.

„Uważam, że NHS jest załamana na szczeblu krajowym” – mówi Debbie Price, dyrektor naczelna Coverage Care Services, która prowadzi 11 domów opieki w całym Shropshire. „Od wielu lat prowadzę rozmowy ze szpitalem i są to te same rozmowy, które prowadziłem 20 lat temu. Sprawy tak naprawdę nie postępują.

Uważa, że ​​należy zmienić sposób finansowania opieki zdrowotnej i społecznej. „Wiele mówiło się o łączeniu zasobów, patrzeniu na jednostkę i udostępnianiu jej środków.

„Większość spotkań zawodowych koncentruje się na rozwiązywaniu problemów szpitalnych, choć uważam, że podmioty świadczące opiekę społeczną – zarówno stacjonarne, jak i stacjonarne i pielęgniarskie – mogą zaoferować rozwiązania, których po prostu nie biorą pod uwagę”.

Joyce i jej mama Margaret

Matka Joyce, Margaret (po lewej), była przetrzymywana w karetce przez dziewięć godzin po ataku padaczki

Po powrocie do Lawley Bank Court Joyce, jak każdego dnia, opiekuje się matką. Margaret, lat 69, cierpi na demencję, a niedawno miała napad padaczkowy, w wyniku którego trafiła do szpitala. „Była w karetce przez dziewięć godzin” – wspomina Joyce.

„Była odwodniona, nie zażywała leków i siedziała w małym dziecku” – dodaje, czując się nieswojo z powodu naruszenia godności matki.

Pomimo braku wykształcenia medycznego Joyce zdecydowała, że ​​najlepszą rzeczą dla matki będzie zabrać ją do domu, mimo że lekarz jej nie zbadał.

Mówi: „Przez całą noc zamartwiałam się: «Czy podjęłam właściwy wybór?» Czy coś mu się stanie? Czy ona umrze? Nie musisz go przekraczać. Bardzo się boję, że jeśli znowu wejdzie, coś jej się stanie w karetce. To po prostu smutne.”

W miejscowym szpitalu The Princess Royal czas oczekiwania na oddział ratunkowy należy do najdłuższych w Anglii. Połowa pacjentów czeka na wizytę dłużej niż zakładany czterogodzinny czas, często – podobnie jak Margaret – spędzając wiele godzin w karetce. Pacjenci są rutynowo leczeni na korytarzach lub mówi się im, że mogą siedzieć, co oznacza, że ​​wymagają pomocy lekarskiej, ale nie mogą nawet znaleźć wózka inwalidzkiego.

„Czy ludzie powinni to akceptować? Nie, nie powinni tego akceptować” – bez ogródek stwierdza John Jones, dyrektor medyczny Shrewsbury and Telford NHS Trust, który prowadzi szpital.

John Jones, dyrektor medyczny Shrewsbury & Telford NHS Trust

John Jones, dyrektor medyczny Shrewsbury & Telford NHS Trust, twierdzi, że jest pewien, że opieka ulegnie poprawie

Wiara była w centrum największego skandalu macierzyńskiego w kraju Jednak niedawna kontrola przeprowadzona przez Komisję ds. Jakości Opieki wykazała znaczną poprawę w zakresie opieki położniczej, którą obecnie ocenia się jako dobrą. Jednakże oddział ratunkowy w Telford został przeniesiony do ośrodka pilnego leczenia i obecnie oceniany jest jako niewystarczający.

„Nie potrzebujemy, aby CQC mówiło nam, że doświadczenie osób zgłaszających się na nasze oddziały ratunkowe nie jest odpowiednie” – powiedział dr Jones. „Nikt nie mógłby wejść na oddział ratunkowy, ani tutaj, ani gdziekolwiek indziej w kraju, zobaczyć osób pod opieką na korytarzach lub ambulansów czekających na zewnątrz i powiedzieć, że to właściwe”.

Jego zdaniem do trudności przyczyniają się szczególne czynniki – dwa szpitale, które fundusz miał na celu świadczenie pełnego zakresu usług klinicznych, ale nie są wystarczająco duże, aby to zapewnić. Wystąpiły problemy z rekrutacją personelu, a w niektórych obszarach wdrażanie nowych metod pracy było powolne.

Niedawno zatwierdzono plany rekonfiguracji szpitali – Oddział ratunkowy w Telford ma zostać przekształcony w ośrodek pilnej opieki. Doktor Jones jest przekonany, że zmiany, w tym większe skupienie się na leczeniu w nagłych przypadkach, poprawią opiekę.

„Myślę, że opieka, którą będziemy w stanie zapewnić przyszłej zimy, będzie lepiej przemyślana, będzie więcej możliwości dla osób potrzebujących opieki. Nie oznacza to koniecznie, że będzie to opieka wewnątrzszpitalna – myślę, że częścią tego będzie zapewnienie opieki pozaszpitalnej. Zatem tak, myślę, że pacjenci będą mieli lepsze doświadczenia”.

Dodatkowe raporty Calluma Thomsona i Daniela Wainwrighta.

Więcej od Michaela Buchanana:



Source link